„Włoskie bąbelki na Wielkanoc”

wina na Wielkanoc

Święta Wielkanocne, poza oczywistym aspektem religijnym, to również tradycja suto zastawionego, rodzinnego stołu. Choć serwowanie wina do wielkanocnych potraw nie leży w polskich zwyczajach, to jednak coraz częściej sięgamy po ten szlachetny trunek o biblijnej tradycji.

Tradycyjnie w polskich domach najważniejsze jest wielkanocne śniadanie, co naturalnie, ze względu na porę, niezbyt skłania do sięgania po kieliszek. W praktyce jednak wielkanocne śniadanie płynnie zamienia się w wielkanocny obiad, który z kolei trwa zazwyczaj aż do wieczora. Warto w tym momencie zwrócić uwagę na to, co będziemy podawać swoim gościom i spośród oceanu wina dostępnego w sprzedaży wybrać coś oryginalnego i ciekawego.

Do wielkanocnego stołu doskonale sprawdzą się włoskie wina typu spumante (musujące) oraz frizzante (delikatnie musujące), inaczej zwane też „vivace”, (tj. „żywe”). W tym miejscu polecam wina z mało znanego w naszym kraju, aczkolwiek pięknego i godnego uwagi, włoskiego regionu Oltrepo Pavese w Lombardii (płn-zach.część Włoch). Okazuje się, że włoskie bąbelki znajdziemy nie tylko w najpopularniejszym Prosecco z regionu Veneto czy w winach musujących z Franciacorty - mamy w Oltrepo do dyspozycji całe spektrum win z bąbelkami – białe, różowe i czerwone, od wytrawnych po słodkie.

riesling frizzante

Jeżeli już powstrzymaliśmy się z otwieraniem wina do śniadania, to przed obiadem nie należy już się krygować i - nawet z hukiem, a co tam! Alleluja! - otworzyć wreszcie wino musujące, np. „Il Fiero” Pinot Nero Spumante Brut – czyli wytrawne wino musujce powstałe na bazie szczepu poza Italią znanego przeważnie jako Pinot Noir. Wbrew nazwie (Nero lub Noir oznacza kolor czarny) jest to wino białe i doskonale sprawdzi się jako aperitif przed kolejnymi czękającymi na nas wyzwaniami stołu. Równie trafnym i ciekawym wyborem będzie inne, bo tym razem różowe wcielenie Pinot Noir – „La Pietta” Pinot Nero Rose Spumante Brut. Dla osób, dla których Brut to wino zbyt wytrawne polecam półwytrawne wino musujące na bazie Chardonnay – „Campo Versa” Spumante Extra Dry.

Wymienione wina mogą nam również towarzyszyć w trakcie posiłku, świetnie będą pasować do różnego rodzaju przystawek, w tym nawet do jajek w majonezie. Oprócz win musujących świetnie sprawdzą się w trakcie długiego biesiadowania wspomniane wyżej wina o delikatnym, naturalnym musowaniu (powstałe, podobnie jak wspomniane wyżej wina Spumante w wyniku wtórnej fermentacji), które, poza tym, że wspomagają trawienie, to doskonale odświeżają kubki smakowe i przygotowują je na kolejne doznania. Pośród nich polecam wina takie jak: Chardonnay „Blue Diamond”, Riesling „La Moietta”Pinot Nero „Il Poggiolo” czy Malvasia „Monterosso” z win białych, ale również oryginalne „żywe” wina czerwone, tj. np. Barbera „Il Molino del Vecchio” czy Bonarda dell`Oltrepo Pavese DOC „Il Vicario” (Vicario = po polsku Wikary). Bonarda to specjalność regionu powstająca z lokalnych, tzw. endemicznych szczepów Croatina i Uva Rara. Wymienione lekkie wina czerwone sprawdzą się nie tylko do półmiska wędlin, ale też do wielu dań mięsnych królujących na naszych wielkanocnych stołach.

Świetnym zwieńczeniem świątecznej bąbelkowej uczty będzie Moscato di Volpara – delikatne (o niskim poziomie alkoholu), słodkie, zniewalająco aromatyczne, z nutami kwiatowymi i miodowymi - wspaniale zagra z naszą tradycyjną „babą wielkanocną”.

Opisane wyżej wina pochodzą z małych rodzinnych winiarni, gdzie produkowane są z pasją od pokoleń. Doskonale wpisują się one w tradycje domowych, rodzinnych świąt, a ze swą, świeżością i lekkością, podkreśloną naturalnymi bąbelkami, pozytywnie nastrajają w obliczu budzącej się do życia przyrody i nadchodzącej wiosny.

Alleluja i na zdrowie!

Maciej Kacperczyk

autor